Co uratuje poniedziałek?

Wczoraj moje nastawienie do poniedziałku było jak zwykle: ,,znów poniedziałek, nie mogę doczekać się końca tygodnia". Dodam, że wczoraj miałam emocjonalne wyprucie. Lecz dziś wstałam i powiedziałam: ,,nie ma mowy lubię ten poniedziałek. Będzie dobrze". Będąc w szkole dzieci: ,,nie na widzę poniedziałków", jedno, drugie, trzecie, czwarte i jak tu lubić i akceptować poniedziałek? Ja nadal : ,,a ja lubię". Spieprzyło się jak wróciłam do domu to nie działa internet_ masz 5 spraw do ogarnięcia i nic z tego zacięło się na dobre i nie wiem czemu? To przesyłki nie ma i kto wie gdzie jest? I poniedziałek się zepsuł bo poniedziałek jednak jest do dupy. Czy jednak coś się wydarzy co go uratuje i nie będzie koszmarnym poniedziałkiem choć ten jeden?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dziś wysyłamy do .....

witamy grudzień w naszym domu gromadką

Przystępujemy do pracy